Kariera

grudzień 7th, 2010

Polskie Towarzystwo Fotografów Ślubnych to oczywiście prestiżowa i elitarna grupa . Tym niemniej prawdziwie ambitny i poszukujący fotograf ślubny Wrocław powinien mierzyć wyżej. A wyżej jest tylko AGWPJ, czyli artistic guild działająca przy wedding photojurnalist association. To elitarne stowarzyszenie skupiające najlepszych fotografów ślubnych. Aby zostać członkiem należy spełnić surowe kryteria, dość zbliżone do tych, których wymaga jego polski odpowiednik.

Gildia artystyczna – jak sama nazwa wskazuje – skupia dodatkowo tych fotografów, którzy z każdego zdjęcia ślubne wrocław pragną stworzyć dzieło sztuki.

Wymogiem przyjęcia jest posiadanie na stornie www. zdjęć portretowych, pozowanych oraz tzw. detali – zbliżeń, martwych natur. To oczywiście nie wszystko – kapituła GAWPJ kładzie znaczny nacisk na proces obróbki zdjęć, jak i samą technikę. Nie mamy co marzyć o przyjęciu, jeśli nie zamieścimy zdjęć z różnym światłem ,wykonanych różnymi obiektywami i w różnym stylu. To duże wyzwanie, ale warto je podjąć. Dla prestiżu i zadowolenia klientów.

I znów o karierze

listopad 5th, 2010

Ostatnio opisałem procedurę oraz kryteria przyjęć do Polskiego Towarzystwa Fotografów Ślubnych. Dziś chciałbym się z Wami podzielić radosną informacją – od kilku dni jestem świeżo upieczonym członkiem tego towarzystwa.

Po krótkiej euforii związanej z tym wydarzeniem znów przyszła kolej na refleksje. Okazuje się bowiem, że członkostwo to ma u nas w zasadzie wymiar stricte prestiżowy, nie niesie za sobą żadnych praktycznych implikacji.

Zdawało mi się, że jako utytułowany bądź co bądź fotograf ślubny wrocław spodziewałem się wzrostu ilości zleceń i większej renomy na lokalnym rynku usług fotograficznych. Tymczasem, jak się okazuje, jest to kwestia dla klientów w zasadzie zupełnie obojętna, nie przywiązują oni w zasadzie żadnej wagi do tytułów czy wyróżnień, jakimi może się fotograf ślubny poszczycić. Podstawowym kryterium jest tu zazwyczaj cena, w następnej kolejności jakość prezentowanych w portfolio prac.

Podsumowując – kolejny miesiąc w zasadzie zmarnowany, przepełniony jedynie szlifierką warsztatu i poczuciem rezygnacji.

Fotografia ślubna Wrocław a kariera

wrzesień 6th, 2010

Czytałem ostatnio mój ostatni wpis i naszła mnie dość smutne i pesymistyczna refleksja. Otóż: w Fotografia ślubna Wrocław pracuję od kilku miesięcy. Praca jest w porządku, płaca także, ale czegoś tu brak. Nie czuję  zbyt dużo emocji, nie widzę szerszych perspektyw. Oczywiście rozwijam się zawodowo, doskonalę technikę, wzbogacam sprzęt, ale czuję się zamknięty w jednej branży. Innymi słowy: Czy pracując jako Fotograf ślubny Wrocław mogę stać się podziwianym, wielkim fotografem?

Spędziłem nad tym zagadnieniem pół nocy i doszedłem do konstruktywnej konkluzji – tak, jak najbardziej tak!

Co prawda nie znam żadnego przypadku w biografii którejś ze sław, by była u progu kariery fotografem ślubnym, ale wówczas było to bardzo niszowe. Tym niemniej wielu wielkich zaczynało od jakże fascynującego fotografowania dla biur wysyłkowych czy podobnych, nierozwojowych zajęć. A jednak się rozwinęli.

Teraz rodzi się pytanie: jak tego dokonać? Odpowiedź przyszła mi tylko jedna – praktyka i poszukiwanie. Praktyka, czyli doskonalenie warsztatu i znajomości sprzętu – to Fotografia ślubna Wrocław zapewnia mi w zupełności. A Poszukiwanie, rozwój – to kwestia indywidualna, niezależna od pracy.

Tym optymistycznym akcentem kończę

Słynni fotografowie

lipiec 29th, 2010

W tym blogu znajdziecie sylwetki najlepszych, najbardziej moim zdaniem zasłużonych fotografów, którzy wznieśli swój własny, oryginalny wkład w te dziedzinę sztuki.

 

Otwiera listę Peter Lindbergh. Od razu zaznaczam, że nie oznacza to, że jest on numer jeden – kolejność jest tu w pełni przypadkowa.

Na początek zaczniemy od najpopularniejszej dziedziny, jaką jest fotografia mody.

 

Peter Lindgergh urodził się w 1944, 2 listopada w Lissa, w Niemczech. Aktualnie – jak większość wielkich fotografów mody - mieszka w Paryżu, Nowym Yorku i innych miastach.

Wyróżnia go silnie charakterystyczny styl: czarno – białe zdjęcia, stylistyką nawiązujące do wczesnej kinematografii niemieckiej z lat 20.

Z wydarzeń młodości warto odnotować ponad dwuletnią podróż po Europie, śladami malarskich mistrzów (głównie van Gogha).

Po powrocie do Niemiec, studiach na niemieckim odpowiedniku ASP (kierunek: free painting).

Po dość owocnym wejściu do świata sztuki jego zainteresowania przeniosły się na fotografię.

Dalej jest już praca dla  Vogue,  Marie-Claire, New Yorker, Vanity Fair, Rolling Stone. Do tego Georgio Armani, Prada i inne wielkie tuzy świata mody.

 

Szczególnie polecam zdjęcie Christy Turlington z 1988 dla American Vogue. Piękna kobieta na plaży i to niesamowite spojrzenia spod przykrytych dłoni. Idealne rozmyte tło i dopracowany każdy detal.